Jak sam tytuł wskazuje, to koniec. Definitywny i ostateczny koniec tego bloga, i mojej blogowej kariery. Czy koniec tego opowiadania? Nie wiem, pewnie nie. Dokończę je dla własnej satysfakcji, kiedyś tam w przyszłości.
Dlaczego odchodzę? Po prostu straciłam chęci, przestałam odnajdywać się w wirtualnym świecie. Wśród Was, wspaniałych pisarzy, z których wielu pewnie kiedyś doczeka się wydania własnej książki, byłam zwykłą szarą myszką, nie wyróżniająca się właściwie niczym. Publikowałam swoje opowiadania, bo sprawiało mi to przyjemność, a kiedy przestało, jaki sens ma ciągnięcie tego dalej? Żaden.
Może kiedyś powrócę pod innym nickiem, zacznę to wszystko od początku, ale teraz potrzebuję odpoczynku od świata, który sama w pewnej części budowałam i wspaniałej blogowej społeczności. Cieszę się, że z czasem, który tu poświęciłam przybywały również nowe znajomości, a niektóre z nich być może uda mi się zachować.
Dziękuję Wam za każdą chwilę spędzoną na każdym z moich licznych blogów oraz za wszystkie rozmowy. Będzie mi tego brakowało, ale trzeba ruszyć dalej. ;)
Może mi się odmieni i za kilka miesięcy wrócę tutaj, bo, jak to mówią, kobieta zmienną jest, ale chciałabym tego uniknąć.
Cóż więcej mogę napisać? Życzę Wam powodzenia w dalszym pisaniu!
Całuski, po raz ostatni Wasza Thalia ;**